Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Berry Love. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Berry Love. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 października 2013

Można mocniej, można więcej! Makijaż na specjalne okazje :-)

Cześć moi drodzy!

Dziś chciałabym Wam udowodnić, że z paletek Avonu można wycisnąć więcej :)
Makijaż wykonałam zestawem Purple Haze oraz Berry Love, łuk brwiowy roztarłam Peach Sorbet z Revlonu.
Jako, że okazja była wyjątkowa, to i makijaż nie mógł być codzienny. Czasu miałam niewiele, zdążyłam więc przygotować makijaż i dopiero potem go sfotografowałam, nie ma więc dziś instrukcji krok po kroku.
Jeżeli będziecie jednak reflektować, to z chęcią Wam ją przygotuję :-)

W świetle dziennym makijaż prezentował się w nieco chłodniejszych tonacjach:



Sztuczne światło wydobywało zupełnie inne kolory, dużo bardziej ciepłe (i zupełnie schowało pieguski :-( ):


A w całości, wraz z neutralnymi ustami wyglądał tak:



Jestem zadowolona z efektu. Oczy były podkreślone i moim zdaniem niezwykle kobiece.

A Wy macie jakiś wyjątkowy makijaż na specjalne okazje?

Pozdrawiam cieplutko

Kat.

sobota, 31 sierpnia 2013

Very Berry Love!

Serwus!

Dziś...miłość od pierwszego wejrzenia! Idealne krycie, mocna pigmentacja i przepiękne kolory. 
Mowa oczywiście o najnowszej paletce cieni do powiek od Avon - Berry Love.
Choć doszły mnie słuchy, że niestety nie wszystkie paletki z nowej kolekcji mogą poszczycić się dobrym wyglądem nie tylko w kasetce, ale i na powiekach, to ja trafiłam doskonale. Do tego kolory wyglądają praktycznie identycznie jak w katalogu, więc przy wypakowaniu ich z kartonika nie spotyka nas przykra niespodzianka.
Z resztą same zobaczcie jakie są cudne:



W paletce znajdują się cztery ponumerowane cienie. Nie chodzi o to, by udowodnić, że poczwórne oznaczają 4 (słownie: cztery ;-)). Sugerować one mają rozmieszczenie konkretnych kolorów na powiece, co wspaniale obrazuje schemat umieszczony na odwrocie kasetki.
Oczywiście można zasugerować się zdaniem Avonu co do ulokowania koloru na oczach, jednak ja wolałam zdać się na siebie i swoją wizję :-)

Poniżej pokażę Wam jak krok po kroku otrzymać taki oto makijaż:



Zaczynamy :-)
Jak zawsze przygotowujemy twarz do makijażu przez uprzednie użycie kremu dostosowanego do naszego typu skóry.
Po wchłonięciu twarz pokrywamy podkładem, a pod oczy nakładamy korektor rozświetlający i puder transparentny.
Jako bazy pod cienie użyłam żelowej kredki SuperShock z Avonu w odcieniu Golden Fawn, która po roztarciu ma bardzo zbliżony kolor do cienia nr 3 z zestawu cieni Berry Love.


Ruchomą powiekę pokrywamy metalicznym cieniem nr 3, a następnie sięgamy po cień nr 1 i zaznaczamy nim wewnętrzny kącik oka.


Jeżeli macie problem z cieniowaniem poza ruchomą powieką, możecie skorzystać z taśmy klejącej. Zanim przykleicie jej kawałek do delikatnej skóry wokół oczu, przyklejcie ją na dłoni. Klej nieco osłabnie :-)
Na pędzelek do nakładania cieni nabieramy kolor nr 4, wyciągamy go ponad ruchomą powiekę, kierując się ku zewnętrznemu kącikowi oka. Dzięki taśmie kształt będzie idealnie koci :-)


Odklejamy taśmę. Oczywiście można pozostawić taki ostry kształt, można delikatnie rozblendować granicę, ja jednak skorzystałam z delikatnego różowego cienia nr 2 i roztarłam nim powstały trójkąt, by makijaż miał bardziej dzienny charakter.


Ponownie sięgamy po cień nr 4 i malujemy nim linię nad górną linią rzęs.
Dolną powiekę zaznaczamy metalicznym cieniem nr 3. Delikatnie linię dolną rzęs podkreślamy dodatkowo najciemniejszym cieniem z paletki.


Tuszujemy rzęsy czarną maskarą. Podkreślamy brwi. Ja zastosowałam korektor do brwi Eveline Art Scenic w kolorze czarnym.


Twarz delikatnie konturujemy, kości policzkowe podkreślamy jasnym różem. 
W zależności od charakteru makijażu i upodobań, usta malujemy szminką w kolorze fuksji lub neutralnym nudziakiem.


Miałyście już okazję testować nową kolorówkę z Avonu? jak wypadły Wasze kolory i pigmentacja?

Pozdrawiam Was serdecznie!

Kat.